Lotna jak niedziela cz.2

Pod ulotnym tytułem chciałam napisać w rzeczywistości o tym, co poniżej.

Myślało mi się o starych ludziach. Takich, którzy tracą pamięć, wspomnienia. Jak bardzo są odrębni, jakby już wyjęci z orbity ziemskiej, gdzieś lewitujący w opustoszałych umysłach, nieprzystających, szalonych w bezbłysku wyblakłych, niebieskich oczach

Gdy zapatrzę się w nie, widzę ciszę już. Zastanawiam się wtedy nad sobą. Dlaczego to, ktoś kiedyś będzie mnie żałował, z takich, czy innych powodów? Też, tak jak ja teraz, nie będzie umiał znaleźć innych uczuć niż żal i smutek.

Bardzo są samotni. Bardzo jest mi smutno, bo to najgorsza grabież świata. Kraść wspomnienia i nawet nie pamiętać, kto jest ich złodziejem.

Nieznośny ciężar czasu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s