Podliczyłam się

Jak bardzo wpis na blogu desygnowany jest chwilą. Hmm. Nie wiedziałam, że aż tak.

I nie wiedziałam, że aż tak szybko poddam się tempu bloga.

Mówią czasem, że to rodzaj pamiętnika. O nie. Pamiętnik staroformatowy był wolniejszy.

A toto jest zachłanne i zasysające jak łyk lodowatej wody w upalany sierpień.

A ja właśnie chciałam być wolniejsza, uporządkowana, wypisywać się tu w nurcie slow, chciałoby się rzec, na kształt slow food.

A tu pierwsza myśl nieprzemyślana zapisuje się. Nieważne nawet, że jako szkic. Zapisuje się i już.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s