Palec w krąg. Kto następny do budki?

Zaręczyny docierają niebezpiecznie w krąg moich najbliższych znajomych.

Niebezpiecznie tylko z jednego powodu – układania sobie wyobrażenia o bliskiej mi osobie na nowo, na niecałkiem nowo oczywiście, bo wiem, że ona nie zmieni się o 360 st.

To raczej szok poznawczy dla moich myśli, niż realnie niebezpieczna sytuacja 😉

Czy to już ten wiek zaręczania o swojej miłości zostawia nam powoli ciepły i w większości sytuacji przyjemny oddech na plecach?

Nie gnamy na ślepo za ślubem, niejednokrotnie wydawało nam się, że to na pewno nie teraz, nie za rok, nie za dwa.

Szczęściary w brzydkobrzmiących konkubinatach.

Wszystko płynie.

I bardzo się cieszę! To kolejny nurt w naszych relcjach odpodstawówkowych.

Teraz trzeba go tylko oswoić;

 więc za wiosła zatem! krzyknąć o pomoc do flisaka! 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s