Papier elektroniczny i polowanie na muchy

Papier elektroniczny to nasza nieodzowna przyszłość.

Jobs – mówią o nim: „Gutenberg naszych czasów” –  odszedł, do, być może innej, genialnie intuicyjnie zminiaturyzowanej rzeczywistości.

Z nami trwać będą jego wynalazki.

Dziś słyszałam, że może już niedługo papier elektroniczny będzie można zwinąć w rulon, jak to się czyni nonszalancko z gazetą i zabijać nim muchy.

A Szczygieł  z jego „Gottlandem”, równocześnie czytanym dziś z przerwą na telewizję, pisze na stronie 8:

„Największe wrażenie robi na Bacie sześcioletni chłopiec, który chodzi po domach i za opłatą łapie muchy”.

Znacie buty BATA? No, to właśnie ten  Tomáš Bata ze zdania wyżej, w pierwszej dziesiątce XX wieku, obserwował zaczątki fabryk w USA i potem przeniósł je na grunt czeski, tworząc jedno z większych koncernów obuwniczych, prężnie działających do tej pory na całej planecie.

Dwie historie z dwóch równoległych rzeczywistości połączyło polowanie na muchy – z początku XX za pomocą ręki małego chłopca i w wizji ręki trzymającej zwinięty papier elektroniczny –  wprawiają mnie w osłupienie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s