Iluzja władzy

Nie ma czasu na pisanie, nie ma czasu na pisanie, nie ma czasu na pisanie, czas na pisanie zabiera mi czas na wyładowanie energii, którą dostałam w tym tygodniu chyba w potrojonym zastrzyku, chyba w tyłek, ale wydaje mi się, że w mózg, bo od kilku dni działam na podkręconych obrotach do pisku opon. Czas na pisanie zabrała mi w tym tygodniu intensywność: pracy, rozrywki, rozmów, nowych znajomości, doznań i emocji, aż po pracujący sen, który za cholerę nie chciał być spokojny, tylko myślał, kombinował, oddech za oddechem, tętent tętna walącego nawałnicą w blachę piersi po nieplanowanym red bulu. Nie ma czasu na pisanie, bo czas jest na oddychanie, duży oddech, wyluzowanie, spacer pod rękę i za, nie ma czasu na pisanie, bo czasem jest za dużo w głowie, że robi się mgła od natłoku emocji, nie ma czasu na pisanie, bo są niesprawiedliwe piątki, które znoszą chałdy błota do domu, zanieczyszczają przyszłość, plan A przestaje istnieć, mozolnie kolejny B do wymyślenia. Nie ma czasu na akapity, interlinie, tempo, tempo, tempo. 

Ten, kto chwali się, że zarządza czasem, jest głupcem, że przytoczę słową wybitnego językoznawcy, a zatem nie tracę czasu na zarządzanie, poddaje się tempu czasu i zarządzam SOBĄ w czasoprzestrzeni.

Ot taka iluzja władzy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s