Szkic się wylągł

Jest wiosna, a ja marznę w stopy.

Studzę umysł, odchylając do tyłu głowę.

Podpalam piegi pierwszy raz w tym roku świadomie.

Mam czas, skoro czuję jak upływa

Przez kuchnię do laptopa zagotowanego od treści

Nietreści, do bąbli wydarzeń, urwanych rozmów

Niezaplanowanych aktywności.

Jest wiosna, jakby pierwsza, nie czuję upływu tych zeszłych.

Może powinnam?

Nie czuję się przypięta do 2012,

Mógłby być to 2313 czy 2001.

Wiosna jest zawsze taka sama,

Jasna w głowie, czysta w zamiarch, oleista w zieleni i pyszna jak nuda.

Reklamy

2 comments


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s