L 1:1

powrót 

szczoty świerku mchozielone bujają w ukosie słońca

dają przestrzeń dla oddechu

tak mocną że aż kłują w język

jest dobrze

z głowa opartą o plastikowy zagłówek auta-pudełka

w szczelinie okna mam światło co mruży przymyka

piekące usta są naturalnie czerwone mętne

upał oddaje ciało jeszcze nieschłodzone wieczorem

w spojrzeniu zamyka się obraz letniego lasu

orzeźwiający busz prawie jak w górach

gdy stoisz na wysuniętym tarasie przysadzistego domu

widok szybko mija

jeszcze szybciej niż udaje się zapamiętać ten podmuch

z tamtego lasu

gęste od słońca myśli poszukują dla siebie miejsca

wytężone na pomysł zbyt leniwe do dzieła

mięsiste igły falują ospale

powielam ten obraz do głowy na stałe

by z czymś skojarzyć to lato nieboskie niecałe

szczoty świerku mchozielone bujają w ukosie

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s